W sobotę, 25 kwietnia odbył się wyjazd integracyjny wolontariuszy i wszystkich zaangażowanych w dzieło ŚDM w rejonie strzyżowskim, ale nie tylko. Miejscem docelowym był Kraków – Łagiewniki. Jednak rozpoczęliśmy nasz dzień od wspólnej Eucharystii w kaplicy Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana na Białym Prądniku. Poprzez czynne zaangażowanie w liturgię chcieliśmy zawierzyć Bogu całe dzieło ŚDM-u a także młodzież naszej diecezji i rejonu. 2Koordynator rejonu ks. Paweł Ciba w wygłoszonym słowie zwrócił naszą uwagę na to, że w całym naszym działaniu chodzi nie tylko o to, żeby kogoś innego pobudzić, ale żeby najpierw obudzić siebie, bo wszystko zaczyna się ode mnie. Chrystus chce działać i działa w moim życiu wielkie rzeczy, ale żeby dzielić się wiarą najpierw trzeba ją mieć. 3Trzeba pomyśleć i zastanowić się nad tym czy jestem osobą wierzącą czy tylko sympatykiem. Diabłu chodzi o to, żeby było coraz więcej sympatyków. Ksiądz Paweł przeprowadził na nas mały eksperyment. Zaprosił nas przed ołtarz, tak, żebyśmy wszyscy mogli złapać się za ręce. Ksiądz próbował wyciągnąć kilka osób z grupy – bez powodzenia, gdyż osoba z prawej i lewej strony nie pozwoliła by koleżanka została „wyrwana” z kręgu. Jednak gdy puściliśmy się Ksiądz bez problemu mógł nas wyciągnąć z koła. 4Wspólnota – to na ten aspekt zwrócił uwagę nasz koordynator. Gdy zaczynamy kombinować po swojemu diabeł zaczyna wmawiać nam, że jesteśmy sami i słabi. To nie prawda. Mamy wspólnotę i gdy się jej uchwycimy nie pozwoli nam byśmy zostali z niej wyrwani. Jeśli uwierzymy, że Jezus jest Zbawicielem i że Kościół prowadzi nas do świętości przeciwnikowi będzie trudno nas złamać. Chrystus żyje w naszych sercach, a my mamy stać się Jego światkami tam, gdzie jesteśmy. 5Tak, by inni patrząc na nas widzieli Chrystusa. Nie jestem sam. Gdy Chrystus przebywa w nas nie ma rzeczy niemożliwych. A nasza wspólnota jest dowodem, że wokół są ludzie, którzy myślą podobnie jak my.  Po Mszy świętej udaliśmy się na krakowski rynek, by zobaczyć Kościół Mariacki, Wawel i inne ważne zabytki tego miasta. 6O godz. 15.00 zgromadziliśmy się w Łagiewnikach przed obrazem Jezusa Miłosiernego, by tam we wspólnocie prosić Boga o miłosierdzie i liczne łaski poprzez koronkę do Bożego miłosierdzia. Potem udając się do Centrum Jana Pawła II. 7Czas biegnie szybko, a dzień chylił się już ku wieczorowi czas było wracać. Z radością w sercu wróciliśmy do Strzyżowa, by już teraz w naszych większych czy mniejszych wspólnotach, w domach, szkołach, pracy stawać się prawdziwymi światkami Chrystusa, by On mógł działać w nas i przez nas.

Magdalena Maraj

 

89