Rozmowa z ks. Joao Chagasem, odpowiedzialnym za Sekcję Młodych Papieskiej Rady ds. Świeckich

Michał Kłosowski: Jak się ksiądz czuje w kraju Jana Pawła II, tutaj w Krakowie?

ks. Joao Chagas: Niemalże jak w domu, mógłbym nawet nie używać słowa ”niemalże”. Czuję się jak w domu, bo od stycznia 2014 roku byłem tutaj już 9 razy. W listopadzie będę po raz dziesiąty. Przyjeżdżam aby pomóc w przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży.

Jan Paweł II jest dla mnie jak duchowy przyjaciel, święty przyjaciel, ponieważ otrzymałem moją nominację do sekcji młodych Papieskiej Rady do Spraw Świeckich w dniu jego wspomnienia, właśnie 22 października 2013 roku. Mam poczucie, że Jan Paweł II i jego wstawiennictwo jest bardzo blisko mnie. Podczas przygotowań do ŚDM wiele razy miałem możliwość modlitwy przy Jego relikwiach w Papieskiej Radzie ds. Świeckich – relikwie są w naszej kaplicy – i czasem przy jego grobie w Bazylice św. Piotra, a także tutaj, w Krakowie. To bardzo silne przeżycie.

Jaki jest cel wizyty w Komitecie Organizacyjnym w Krakowie?

Papieska Rada ds. Świeckich i Lokalny Komitet Organizacyjny odbywają wiele spotkań dotyczących przygotowań do ŚDM. Spotykamy się z różnymi sekcjami Komitetu a także z kardynałem Stanisławem Dziwiszem i biskupem Damianem Muskusem, księdzem Grzegorzem Suchodolskim i wszystkimi osobami odpowiedzialnymi za poszczególne sekcje. Omawiamy bieżącą sytuację – mamy coś w rodzaju listy kontrolnej, którą aktualizujemy podczas każdego spotkania i w ten sposób możemy sprawdzić na jakim etapie są przygotowania. Takie spotkania są więc bardzo pożyteczne, czasem spotykamy się tutaj w Krakowie, czasem w Rzymie.

Ksiądz jest przewodniczącym sekcji młodych. Jakie jest zadanie Rady w procesie przygotowań Światowych Dni Młodzieży?

Każdy lokalny komitet organizuje ŚDM tylko raz. Co prawda był pewien biskup – Rouco Valera – który zajmował się organizacją dwa razy: najpierw w Santiago de Compostela, gdy był tam biskupem, a później, gdy był arcybiskupem Madrytu, kiedy ŚDM były organizowane w tej diecezji. Jednakże większość ludzi pracujących w lokalnych komitetach tylko raz w życiu ma taką okazję. Papieska Rada dla Świeckich ma w pamięci wszystkie te wydarzenia.

I zebrane doświadczenia ze wszystkich tych miejsc…

Mamy dokumenty, na przykład ten który nazywamy Memorandum, ale także inny – bardziej funkcjonalny, techniczny; są one zbiorem wytycznych, rodzajem przewodnika pomocnego przy organizacji tego wydarzenia. Zawierają również zapis doświadczeń, które wtedy zebraliśmy. Staramy się śledzić pracę lokalnych komitetów i wykorzystać te dokumenty oraz nasze doświadczenie. Od 2000 roku brałem udział we wszystkich Światowych Dniach Młodzieży. Wcześniej byłem odpowiedzialny za organizację tego wydarzenia w mojej wspólnocie – Shalom. Od 2011 zacząłem współpracę z Papieską Radą dla Świeckich, najpierw w trakcie przygotowań w Rio, a potem stałem się odpowiedzialny również za przygotowania w Krakowie. Ogromną rolę pełni więc nasze doświadczenie.

I ludzie…

W Papieskiej Radzie dla Świeckich jest pan Marcello Bedeschi, który teraz również jest w Krakowie, a wcześniej pomagał w organizacji wszystkich Światowych Dni Młodzieży. Są także inni – jak Giovanna Guerrieri, która pracowała przy organizacji prawie wszystkich ŚDM, czy Elisabeth Hawkins z Irlandii współpracująca z Papieską Radą od 2000 roku. Osób jest więc bardzo wiele. Także kardynał Stanisław Ryłko, poprzednio odpowiedzialny za sekcję młodych, później sekretarz Papieskiej Rady dla Świeckich, a teraz Prezydent Kongregacji.

Co ksiądz sądzi o przygotowaniach do ŚDM 2016 tu, w Krakowie? Czy wszystko przebiega zgodnie z planem?

Tak naprawdę podczas organizacji Światowych Dni Młodzieży nic nie idzie dokładnie zgodnie z planem – to, co się dzieje, po prostu nie jest w naszych rękach. To tak ważne, ogromne wydarzenie, tak wielkie wyzwanie, ale też błogosławieństwo, które przekracza wszystkie nasze możliwości. Lecz mimo to zawsze staramy się robić wszystko, co w naszej mocy. Tak samo jest w Papieskiej Radzie ds. Świeckich jak i tu, w krakowskim lokalnym komitecie – naprawdę, zawsze staramy się robić wszystko jak najlepiej. Organizacja ŚDM jest jednak też o tyle niezwykła, że to wydarzenie należy przygotować także modlitwą – trzeba przygotować je z sumieniem i ze świadomością, że Bóg i tak zawsze przewyższy wszystkie nasze oczekiwania odnośnie końcowego rezultatu. Obecnie lokalny komitet radzi sobie bardzo dobrze. Część spraw jest już prawie przygotowana, inne zaś idą ku dobremu. Oczywiście są pewne wyzwania i problemy, ale to normalne – tak było i jest przy każdych Dniach Młodzieży. Razem, z Bożą pomocą, z Maryją, Matką Miłosierdzia – podołamy organizacji tego wielkiego, wspaniałego przedsięwzięcia.

Czy jest jakiś aspekt, który zawsze jest największym problemem w czasie przygotowań ŚDM?

Nie, nie ma takiego problemu – każde Światowe Dni Młodzieży mają swoje własne wyzwania. Przez lata naszej pracy mogliśmy zobaczyć jak one się zmieniają i że zwykle nie są tym, czego byśmy oczekiwali. Ponieważ na te problemy, których oczekujemy, zwykle jesteśmy już zawczasu przygotowani. Oczywiście podczas każdych ŚDM pojawiają się jakieś wielkie wyzwania, ale są one bardzo różne w zależności od sytuacji. Na przykład w Rio – tam w lipcu zwykle prawie nigdy nie pada, natomiast przed ŚDM padało przez całe tygodnie. W związku z tym były duże problemy z Campus Fidei, który był przygotowany na te wydarzenia – trzeba było zmienić plany i zorganizować wszystkie dni na Copa Cabana. Koniec końców okazało się to błogosławieństwem, ponieważ młodym bardzo podobało się wszystko, co miało miejsce właśnie tam. I tak jest właściwie bardzo często – że wyzwanie, problem, wcale nie rujnuje całego przedsięwzięcia, a wręcz staje się błogosławieństwem. Poza tym w momentach trudnych zwykle objawiają się najlepsze cechy ludzkiego charakteru. Myślę, że tak samo będzie w Krakowie – kiedy wolontariusze z Polski, a także z całego świata napotkają trudności, z Bożą pomocą będą mieli szansę poznać najlepsze cechy ludzi biorących udział w przygotowaniach.

Jakie szczególne problemy mogą się pojawić w Krakowie?

Nie mogę niczego przewidzieć. Trudności zwykle są niespodziewane. Musimy sobie poradzić z przygotowaniem wydarzenia dla tak wielkiej liczby uczestników w Krakowie, który jest miastem pięknym, ale nie ogromnym. Oczywiście sekcja logistyczna, z pomocą władz cywilnych bardzo dba o ten aspekt, ale trzeba powiedzieć jasno – mamy duże, ale nie ogromne miasto, które będzie przyjmować ogromną liczbę ludzi. Żeby zmierzyć się z tym wyzwaniem, trzeba mieć bardzo dobrze przygotowaną logistykę. Ale myślę, że tak będzie. Spacerując tu, w okolicach Rynku, już mogę sobie wyobrazić tych wszystkich młodych ludzi z całego świata, którzy – dzięki swojej obecności i radości – uczynią piękny Kraków jeszcze piękniejszym.

Jaka jest różnica między ŚDM w Polsce a tymi w Madrycie, Rio, Sydney czy Kolonii?

Te Dni Młodzieży będą pierwszymi od momentu kanonizacji św. Jana Pawła II, który był inicjatorem tej międzynarodowej pielgrzymki – pierwsze ŚDM po jego kanonizacji odbędą się w jego pierwszej diecezji, w jego kraju. Poza tym będą to ŚDM podczas Duszpasterskiego Roku Miłosierdzia, podczas nich młodzi będą mogli pielgrzymować do relikwii dwóch patronów Światowych Dni Młodzieży. Wreszcie, będą to pierwsze ŚDM w Europie w czasie pontyfikatu papieża Franciszka. Papież pierwszy raz w życiu odwiedzi Polskę. Wyraźnie widać, że te Dni Młodzieży będą wyjątkowe i mam nadzieję – a także konkretne powody, by tak uważać – że Światowe Dni Młodzieży w Polsce, a dokładniej w Krakowie, będą jednymi z najlepszych Światowych Dni Młodzieży w historii.

Michał Kłosowski

źródło: http://www.krakow2016.com/sdm-wyzwanie-blogoslawienstwo