We wtorek, 15 marca, w kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie miał miejsce kolejny Wieczór Uwielbienia. Tematem spotkania była Góra Błogosławieństw.

Wspólne uwielbienie rozpoczęło się od Eucharystii, której przewodniczył ks. dr Jan Koclęga, wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. W homilii przypomniał, że to Jezus Chrystus jest odpowiedzią na wszystkie ludzkie pytania. Zaufanie Jezusowi to przepis na życie chrześcijańskie. Bóg kazał Św. Siostrze Faustynie napisać pod obrazem Jezusa Miłosiernego: „Jezu ufam Tobie”. Trzeba przejrzeć się w Jego miłosiernym spojrzeniu, gdzie jest miłość, troska o każdego z nas. Musimy oczyścić się z pajęczyny czasu i patrzeć w ten obraz. Powinniśmy zadać sobie pytanie czy nie trzeba nam odmalować go łaską sakramentalną, ale przede wszystkim miłością. Bo miłość jest w nas wtedy, kiedy jesteśmy zjednoczeni z Bogiem.„Błogosławiony krzyż, moja arka” – śpiewał ks. Koclęga. To właśnie krzyż jest odpowiedzią na ludzkie pytania i ludzkie lęki. Pozostało nam jedynie powrócić do Boga i wpisać w swoje życie słowa: Jezu Ufam Tobie.

1

Na koniec Mszy Świętej Rzeszowskie Wieczory Uwielbienia zaintonowały hymn Światowych Dni Młodzieży. Jego słowa „Błogosławieni miłosierni…” wprowadziły wszystkich w temat wtorkowego spotkania. Zanim jednak wysłuchano konferencji, to modlitwę o wstawiennictwo Ducha Świętego poprowadził ks. Marcin Duplaga, opiekun Rzeszowskich Wieczorów Uwielbienia.

3

W konferencji ks. Koclęga powiedział, że żyjemy w między błogosławieństwami Boga, a błogosławieństwami tego świata takimi jak zaszczyty, sława, pójście z postępem. Wybór należy do nas. Dotyczy on tego co dzieje się teraz, ale także naszej wieczności. Na wiadomość o tym wieczorze uwielbienia każdy, kto był odpowiedział chcę być z Tobą Panie.

4

Jeśli chcesz naprawdę wierzyć to musisz stąpać po twardym gruncie ku wyżynom. Jest to wędrówka wymagająca. Trzeba włożyć wysiłek, by wyjść. Są takie szczyty w górach, że trzeba iść po łańcuchach, ale gdy wyjdzie się na szczyt to można podziwiać piękne widoki. By wyjść trzeba jednak trzymać się szlaku. Nawet jeśli nic się nie układa to trzeba ufać Jezusowi wbrew wszystkiemu – podkreślał gość z Częstochowy.

5

Proszę, by każdy z was odbył pielgrzymkę do Sanktuarium Swojego Serca, aby spotkać się z Bogiem i zastanowić się jaki jest mój status ucznia Chrystusa, jakie jest moje rozmiłowanie w Chrystusie ukrzyżowanym – mówił kapłan. W tej drodze trzeba wyciąć chaszcze grzechów, wyrzucić tandetę powierzchowności. Dla Boga nie są ważne sukcesy, ale wysiłek i miłość włożone w te dzieła. Zrób porządek w Sanktuarium Swojego Serca, by przyjąć tam Boga i iść za głosem Bożych Błogosławieństw. Do Ciebie należy wybór. Obyś dobrze wybrał – zakończył ks. Koclęga.

DSC_0042_1

Paweł Ciupak