Przed nami czas spowiedzi świątecznej. Czas robienia porządków. Kościół zachęca nas, byśmy oczyszczali swoje serca. W ten przedświąteczny czas, wpisała się tematyka marcowego przygotowania do Światowych Dni Młodzieży – Spowiedź szczera – Antywirus dla duszy. Po raz kolejny zgromadziliśmy się w strzyżowskiej Farze, by pod przewodnictwem Koordynatora rejonu Ks. Pawła Ciby zatrzymać się nad tym ważnym tematem.

Rozpoczęliśmy od źródła i szczytu życia cDSC_0270hrześcijańskiego – Eucharystii, po której młodzież przedstawiła pantomimę „konfesjonał”. W ten sposób rozpoczęła się druga część naszego spotkania poświęcona sakramentowi pokuty. Ksiądz Koordynator rozpoczął konferencję w wyjątkowy sposób. Siedząc w konfesjonale (po przedstawionej pantomimie), po chwili milczenia Ksiądz wskazał, że przyjęta postawa mogłaby zastąpić słowa. Siedząc w konfesjonale Ksiądz nie wykonywał żadnych gestów, żadnej reklamy.
Pan Bóg stwarza człowieka z miłości, przechadza się z nim po raju, ale do tego obrazu dołącza diabeł, który zasiewa ziarno wątpliwości. DSC_0267Człowiek jest w łączności z Bogiem dzięki łasce, Bóg chce szczęścia człowieka. Dlatego też Bóg zsyła na ziemię swojego umiłowanego Syna, po to by ten świat zbawić. Szatan jednak nie śpi. I tak jak bohaterka pantomimy, nie jest tak prosto wrócić do Boga przez konfesjonał. Ale przez ten sakrament na nowo rodzę się do przyjaźni z Bogiem. Pan Bóg zapomina mi grzechy, wracam do stanu przechadzania się z Bogiem po raju. Lekarstwem na wejście grzechu w życie człowieka jest właśnie sakrament pokuty.

 

Bóg jednak nie uszczęśliwi na siłę człowieka. W konfesjonale Bóg odpuszcza grzechy za darmo. Szatan jednak miesza człowiekowi w głowie. Jest kilka powodów dla których spowiedź jest dla nas trudna. Pierwszą może być nasze poczucie wielkości, że jesteśmy tak wielcy, że musimy zrobić coś wielkiego, żeby odpuszczono nam grzechy. Kolejnym może być nasz egoizm, ufam własnym siłą i doskonałości.
Potrzeba jednak kroku z naszej strony, Bóg nie zrobi nic na siłę. Pan Bóg prowadzi człowieka przez na pozór proste rzeczy. Co zrobić, byDSC_0264 doświadczyć Bożej miłości i miłosierdzia? Wstać i pójść. Nie warto się zastanawiać i odkładać spowiedzi, mówić, że zacznę od jutra. Jak mnie coś boli, czuje się źle to idę do lekarza. Naturalnym jest także stres związany ze spowiedzią. Ksiądz zwrócił naszą uwagę, że gdybyśmy mieli inne odczucia to byłoby to niepokojące. W sakramencie pokuty trzeba nam dopatrzyć się konsekwencji grzechu – grzech to uderzenie Boga. Trzeba nam też zapytać siebie kim dla mnie jest Bóg? Do naszej głowy musi dotrzeć fakt, że zraniłem najbardziej kochającą osobę na świecie, wtedy nie będę czekał z nawróceniem i spowiedzią. Sakrament ten jest wyeliminowaniem przeszkody oddzielającej człowieka od Boga.
DSC_0236Człowiek idzie do konfesjonału skruszony, zmaltretowany, bo nie potrafi dalej żyć z grzechem. Chodzi o to, żeby umierając nie umierać, mieć wzrok wpatrzony w niebo i dla niego żyć. Żyć poważnie z Bogiem. Pomocą do zmiany życia może być stały spowiednik i regularność spowiedzi. Jest to pewna ciągłość, kontynuacja, spojrzenie na życie duchowe i jego rozwój. Nie należy także obawiać się spowiedzi, bo ksiądz mnie zna… kapłan nie marzy o grzechach innych. W przykazaniach słyszymy o spowiedzi raz w roku, ale nikt z nas nie sprząta mieszkania tylko raz w ciągu całego roku. Sprzątamy regularnie, tak jest i z duszą.
Taka jest idea naszych spotkań w ramach Serca 2.0 – dotrzeć do źródeł chrześcijaństwa. Bóg po to daje człowiekowi sakrament pokuty, by człowiek mógł żyć. Poprzez modlitwę i uwielbienie można skruszyć swoje serce, zanieść to potem do konfesjonału i tam to zostawić, zacząć nowe życie. Sakrament pokuty to tajemnica, nie da się jej przeżyć inaczej jak na kolanach. Dlatego w duchu uwielbienia uklęknęliśmy przed Najświętszym Sakramentem.

Bóg jest w moim życiu nie po to żeby mnie przyłapać, ale po to, żeby mnie przeprowadzić do szczęścia. Kolejne spotkanie Serca 2.0, podczas którego zastanowimy się nad Zadośćuczynieniem odbędzie się w piątek 24 kwietnia, już dziś zapraszamy.

Magdalena Maraj